Interpelacja poselska: ubezpieczenie OC przypisane do kierowcy, a nie samochodu?

Z treści interpelacji poselskiej skierowanej do Ministerstwa Finansów na początku grudnia 2017 r. wynika, iż  zdaniem posłów PiS: Adama Ołdakowskiego  i Jerzego Gosiewskiego,   dobrze byłoby, aby  ubezpieczenie komunikacyjne OC było przypisane do kierowcy, a nie samochodu.  Dzięki temu posiadacz dwóch lub więcej aut  (np. prywatnego  i zarejestrowanego na jednoosobową działalność gospodarczą) nie traciłby zniżek w razie kolizji spowodowanej  przez z osobę trzecią jeżdżącą  jego pojazdem - podaje "Onet.pl"(www.onet.pl z 13.12.2017 r.). Posłowie argumentują, iż  obecnie w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) znajdują się 28 678 674 pojazdy, a posiadaczy polis OC jest 18 606 312. Oznacza to, że w kraju  jest wielu posiadaczy więcej niż jednego pojazdu, choć z drugiej strony po polskich  drogach porusza się też wiele aut  bez wykupionej polisy OC - tłumaczy portal.  To właśnie  te dane   skłoniły  posłów do przedstawienia ministrowi finansów nowatorskiego pomysłu - zauważa "Onet.pl".  Posłom Ołdakowskiemu i Gosiewskiemu chodzi o to,  aby każdy posiadacz więcej niż jednego auta mógł wykupić tylko jedną polisę OC. Takie ubezpieczenie byłoby więc  przypisane do kierowcy, nie zaś do poszczególnych pojazdów. Albowiem  jeśli  "ktoś ma kilka aut zarejestrowanych na siebie, to każda zawiniona stłuczka oznacza utratę zniżek z OC dla wszystkich pojazdów" - podkreśla portal.  Ponadto,  właściciel więcej niż jednego auta musi opłacać składki OC dla każdego samochodu oddzielnie. Parlamentarzyści zaś chcą, aby wystarczyło opłacenie jednej składki.   Jednak  "ubezpieczyciele są raczej niechętni jakimkolwiek zmianom, bo dopiero przed rokiem zaczęli realnie zarabiać na ubezpieczeniach OC".  "Onet.pl" zauważa, iż  choć pomysł posłów jest ciekawy, ma   pewną niekonsekwencję. Posłowie  "z jednej strony bowiem chcieliby przypisania OC do osoby, z drugiej jednak zwracają się do ministra finansów z prośbą, by wprowadzić zmiany, dzięki którym w razie stłuczki z udziałem jednego z aut, tylko ten samochód objęłyby wyższe składki."  W opinii portalu, "w przypadku przypisania OC do kierowcy takie rozwiązanie nie ma przecież racji bytu", gdyż oznaczałoby to, że "każdy kierowca poruszający się po naszych drogach musiałby mieć wykupione OC i to on odpowiadałby za szkody wyrządzone podczas prowadzenia dowolnego pojazdu: własnego, wypożyczonego czy też służbowego”. Z kolei  inna opcja -  "przypisanie OC jednocześnie i do kierowcy, i do samochodu", oznaczałaby, iż legalnie danym autem mógłby się poruszać tylko i wyłącznie kierowca wpisany w polisie. A to rozwiązanie byłoby korzystne dla ubezpieczycieli, ale kłopotliwe i drogie dla kierowców. Np. jedno auto w rodzinie użytkowane przez obojga rodziców musiałoby mieć OC opłacone dla obu użytkowników, a obecnie nie ma takiej konieczności. "W takiej sytuacji wykluczone byłoby np. wypożyczenie samochodu członkowi rodziny, który nie byłby wpisany w polisie" - zaznacza "Onet.pl".

Państwo jeszcze bardziej dołoży się do funduszy ochrony przychodów rolniczych

Według Jacka Boguckiego, wiceszefa resortu rolnictwa, do konsultacji społecznych trafił nowy projekt ustawy o funduszach ochrony przychodów rolniczych, do którego  w  większym stopniu miałoby się dokładać państwo - informuje "Interia.pl"(www.interia.pl  z 14.12.2017 r.). Będzie miało to swoje konsekwencje. Albowiem według szacunków, po wprowadzeniu dopłat do składek z budżetu  państwa w  maksymalnej wysokości 65 proc.,   zainteresowanie  rolników  ubezpieczeniami  upraw  wzrosło  nawet o jedną czwartą - pisze portal.  "Tak naprawdę rolnik płaci tylko 35 proc. składki dla zakładu ubezpieczeń, więc to na pewno sprzyja wzrostowi sprzedaży". M.in. dzięki temu  zysk z ubezpieczeń masowych PZU wzrósł w ciągu trzech kwartałów 2017 r.  - twierdzi  Anna Kaczyńska - Zielińska, kierownik  Zespołu Produktowego w PZU. Jej zdaniem,  "największym zainteresowaniem spośród ubezpieczeń dla klientów z sektora agro w ostatnich czasach cieszą się ubezpieczenia upraw z dopłatą z budżetu państwa (...)Dużym zainteresowaniem cieszą się także ubezpieczenia mienia ruchomego w gospodarstwach rolnych, jak również ubezpieczenia  agrocasco dla klientów, czyli ubezpieczenie maszyn rolniczych w ofercie all risk". Blisko 70 proc. polskich rolników jest ubezpieczonych w PZU.
"Interia.pl" zauważa, iż  do kupowania polis skłaniają farmerów także "coraz częściej występujące zjawiska pogodowe, jak huragany, nawałnice, przymrozki, które niszczą uprawy i budynki", a  rosnące zainteresowanie powoduje, że ubezpieczyciele wprowadzają coraz bogatszą ofertę dla sektora agro.
Według  danych  Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa,   polscy rolnicy najczęściej ubezpieczają budynki w gospodarstwie rolnym (90 proc.) oraz wykupują polisy odpowiedzialności cywilnej (88 proc.). 40 proc. rolników decyduje się na zapewnienie sobie ochrony przed finansowymi skutkami uszkodzenia lub zniszczenia ruchomości rolniczych. Jedynie 10-12 proc. rolników ubezpiecza swoje uprawy, a tylko 5-8 proc. żywy inwentarz - podaje portal.
W 2017 r. co piąty klient ubezpieczający swoje uprawy to klient nowy.  Produkty z dopłatami ma w ofercie pięć zakładów ubezpieczeń, które podpisały umowę z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi na 2017 rok. Są to PZU, Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych "TUW", Concordia Polska Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych, Pocztowe Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych oraz InterRisk Towarzystwem Ubezpieczeń SA Vienna Insurance Group.

NRA  porozumiała się z Ergo Hestią  w sprawie   ubezpieczenia OC adwokatów

Jak  informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 12.12.2017 r.),  Naczelna Rada Adwokacka (NRA) podpisała ze  STU Ergo Hestia S.A. umowę w sprawie ubezpieczenia swoich członków w zakresie odpowiedzialności cywilnej. Według dziennika, po raz pierwszy ubezpieczeniem OC objęte będą wszelkie formy wykonywania zawodu adwokata, takie jak spółki cywilne, partnerskie i komandytowe. Umowa, która ma    obowiązywać  od 1 stycznia 2018 do 31 grudnia 2021 r. zakłada możliwość ubezpieczenia podstawowego   w   jedenastu wariantach sum  gwarancyjnych ( do  2 mln euro)  oraz dołączane do polisy ubezpieczenie podstawowe. Przy tym - zapewnia NRA - ubezpieczenie podstawowe będzie znacznie tańsze od dotychczasowego. Na przykład   polisa podstawowa z sumą gwarancyjną 50.000 euro będzie kosztować rocznie 120 zł, a więc o  96 zł  mniej  w skali roku. Rata miesięczna składki  wyniesie  w  najtańszym wariancie  10 zł, podczas gdy dotychczas była ona  na poziomie 18 zł - podaje gazeta. Ponadto, za   uzupełniające podstawową polisę  ubezpieczenie dodatkowe  na sumę 250 000 euro (7 000 000 euro dla wszystkich ubezpieczonych)  składka miesięczna wynosi 6 zł - pisze "Rz".
Według  NRA, w ramach ubezpieczenia podstawowego każdy ubezpieczony objęty jest również  ubezpieczeniem OC za szkody w mieniu i na osobie,  wyrządzone w związku z posiadaniem mienia wykorzystywanego do prowadzenia działalności zawodowej (wyposażenia biura) z rozszerzeniem o szkody w dokumentach, oraz o szkody wyrządzone pracownikom w następstwie wypadków przy pracy. "Ubezpieczony będzie objęty również ubezpieczeniem OC w życiu prywatnym w sumą gwarancyjną 100.000 zł na jeden i wszystkie wypadki w okresie ubezpieczenia" - donosi dziennik. Ubezpieczenie OC przysługiwać będzie również adwokatom pełniącym funkcję kuratora z sumą gwarancyjną 25.000 zł (natomiast na  wyższą kwotę  w ramach  dodatkowego, dobrowolnego ubezpieczenia). Także  dobrowolnie i dodatkowo adwokat może zawrzeć umowę ubezpieczenia OC z tytułu czynności syndyka, nadzorcy sądowego, zarządcy przymusowego, a także mediatora. Ponadto,  w  ramach umowy ubezpieczenia  adwokaci będą mogli  wykupić ubezpieczenie OC  aplikantów adwokackich, ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków, a także ubezpieczenie majątku kancelarii prawnej od ognia i innych zdarzeń.
W ramach nowej umowy zmianie ulegnie również  sposób likwidacji szkód; ma przebiegać szybciej, sprawniej i przyjaźniej.

Compensa TU zamierza zarabiać na inwestycjach w mieszkania na wynajem

Compensa TU  i Grupa Mzuri zawarły umowę, na mocy której   Mzuri  Investments  zbuduje ubezpieczycielowi  portfel mieszkań na wynajem  w największych miastach Polski - informuje "Puls Biznesu"(Nr z 12.12.2017 r.). Mieszkania Compensy, którymi ma  zarządzać  Mzuri,  zostaną zbudowane w Warszawie, Gdańsku, Krakowie i Łodzi. Pierwsze mają  być już dostępne dla klientów w  listopadzie 2018 r. - podaje gazeta. Zdaniem dziennika,  współpraca z Mzuri otwiera Compensie możliwość poszerzenia oferty produktów   o bezpieczne aktywa przynoszące stały wysoki zwrot.  Jak podkreśla Ireneusz Arczewski, wiceprezes zarządu Compensy, "dostrzegając zmieniające się trendy i potencjał rynku najmu, zdecydowaliśmy się na zbudowanie portfela mieszkań na wynajem oraz współpracę z firmą Mzuri w tym zakresie" donosi "PB".
W opinii  ekspertów   Mzuri,  rynek najmu w naszym kraju  szybko się rozwija. Wpływ  na to mają czynniki społeczne, prawne oraz makroekonomiczne. Inwestycja  w mieszkania na wynajem w skali roku może ubezpieczycielowi przynieść zwrot nawet do 7 proc.

Rowerzysta kupi Assistance rowerowy w sieci Play

Sieć komórkowa Play rozpoczyna sprzedaż polis, dołączając ich   koszt  do rachunków. Posiadacze telefonów komórkowych z oprogramowaniem Android  mogą kupić  w sieci Play proste ubezpieczenia, oferowane przez  towarzystwa:  Uniqa, Compensa, Cardif, Inter-Risk, Gothaer czy Nationale Nederlanden - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 13.12.2017 r.). Jak podaje dziennik  za komunikatem firmy, jest to  "finał blisko 2-letniego projektu, który w swojej mobilnej odsłonie pozwala klientom, w czasie krótszym niż minuta, nabyć szyte na miarę ubezpieczenie m.in: dla ukochanego pupila, od kradzieży torebki czy roweru z ulicy lub nieautoryzowanych połączeń telefonicznych”.  Oferta ubezpieczeniowa  Play jest dostępna tylko przez telefon i tylko tą drogą  klienci mogą się zapoznać z ofertą, stawkami i ogólnymi warunkami ubezpieczenia. Ceny oferowanych produktów ubezpieczeniowych zaczynają się od już 0,99 zł miesięcznie, natomiast zdecydowana ich większość nie przekracza 10 zł.  Klienci Play  mają do wyboru  aż 73 wariantów polis – podkreśla "GW" - "dotyczących nie tylko ochrony telefonu, ale też podróży, uprawiania sportu, bezpieczeństwa czy ochrony majątku",  w tym produkty ubezpieczeniowe niedostępne w tradycyjnych ofertach ubezpieczycieli. Na przykład  Assistance rowerowy z Cardif przy składce ubezpieczeniowej w granicach  3,99-5,99 zł miesięcznie, zapewnia odszkodowanie  za  pobyt w szpitalu (150-250 zł za dzień) na skutek nieszczęśliwego wypadku, przy  sumie ubezpieczenia: 13,5-22,5 tys. zł. Ponadto, ubezpieczyciel deklaruje   "dodatkowo odszkodowanie za zniszczenie roweru (zwrot kosztów naprawy, a w przypadku całkowitego zniszczenia w 1. roku 50 proc. pierwotnej wartości roweru, w 8. roku już tylko 5 proc.) - pisze "Wyborcza". Według dziennika, poszkodowany może też na koszt ubezpieczyciela skorzystać z wizyty u ortopedy czy chirurga (do 400 zł), a potem z prywatnej rehabilitacji (również maksymalnie do 400 zł). Jednak   odszkodowania nie będzie, "jeśli rowerzysta był pod wpływem alkoholu, miał uszkodzony lub niesprawny rower albo kiedy przyczyną wypadku było rażące niedbalstwo. Wypłata nie należy się również wtedy, jeśli do wypadku doszło podczas wykonywania pracy zarobkowej lub wyczynowego uprawiania sportu" - donosi dziennik.
Sieć komórkowa Play z portfelem  ponad 14 mln klientów ma blisko 30-procentowy udział w rynku.

Czy więź rodzinna, nie objęta ochroną prawną,  stanowi domniemanie dla uzyskania zadośćuczynienia za śmierć w wypadku komunikacyjnym ?

To już blisko 10 lat  jak do kodeksu cywilnego wprowadzono  normę  prawną,  pozwalającą  na wypłacanie kwot pieniężnych tytułem zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej w wypadku komunikacyjnym - pisze w  "Rzeczpospolitej" (Nr z 09.12.2017 r.) Henryk Walczewski, sędzia Sądu Rejonowego Kraków-Śródmieście i główny specjalista  w  Departamencie Nadzoru Administracyjnego. Przepis ten obowiązuje od 3 sierpnia 2008 r.  Zdaniem ustawodawcy,  skoro istnieje możliwość zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych wskazanych w art. 23 k.c. (art. 24 w zw. z art. 448 k.c.),  to  „tym bardziej taka możliwość powinna istnieć w przypadku śmierci osoby bliskiej, co w sposób istotny narusza sferę psychicznych odczuć jednostki" - pisze dziennik. Takie rozwiązanie oznacza przywrócenie instytucji znanej przedwojennemu kodeksowi zobowiązań, gdzie  sąd mógł przyznać najbliższym członkom rodziny poszkodowanego stosowną sumę pieniężną jako zadośćuczynienie za doznaną przez nich krzywdę moralną, jeżeli  śmierć ich bliskiego "nastąpiła wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia" - podaje gazeta.   Dlatego też w  uzasadnieniu nowelizacji, obowiązującej od 3 sierpnia 2008 r. projektodawca stwierdził - przypomina "Rz" -  że „ zgodnie z panującym poglądem doktryny i orzecznictwa – odszkodowanie przewidziane w art. 446 § 3 k.c. obejmuje szeroko rozumianą szkodę majątkową, często trudną do dokładnego obliczenia, natomiast kompensowanie szkody niemajątkowej nie jest na gruncie tego przepisu możliwe". Dlatego też  Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego przyjęła, że zadośćuczynienie powinno być dodatkowym roszczeniem obok odszkodowania - podkreśla dziennik.
Gazeta podaje, iż obecnie w orzecznictwie w sprawach przeciwko ubezpieczycielom wstępujących w miejsce sprawców wypadków komunikacyjnych ze skutkiem śmiertelnym obserwuje się "emancypację roszczenia o zadośćuczynienie i jego oderwanie od kontekstu prawnego, w którym został umieszczony". Taki zaś  zabieg pozwala "podnosić kwoty żądań, a sądy poddają się tej presji, uznając za zgodną z obowiązującym prawem" - zauważa gazeta.
Posłowie z Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego w wystąpieniu do ministra finansów z 26 maja 2017 r.).  proponują zaś „dokonać zmian w przepisach poprzez określenie osób uprawnionych oraz ustanowienie maksymalnej kwoty zadośćuczynienia". Jednak, czy  takie zmiany mogą powstrzymać rosnące ceny polis obowiązkowych ubezpieczeń OC?  "Rz” pisze, że  "więź rodzinna nie jest objęta ochroną prawną, nie ma też żadnej gwarancji do jej nabycia i posiadania, np. poprzez zawarcie małżeństwa. Tak samo nie ma gwarantowanego ustawą prawa do szczęścia, radości z życia, zdrowia i pomyślności. Brak tych wartości nie może być wiązany ze śmiercią osoby bliskiej w wypadku i stanowić podstawę do roszczenia wysokiego zadośćuczynienia". Zaś brak więzi "przesądza o braku krzywdy w postaci cierpienia psychicznego z powodu śmierci osoby, która nie jest bliską".

Programy szkoleniowe PZU dla szpitali   zmniejszają ryzyko medyczne hospitalizowanych pacjentów

Grupa PZU mocno angażuje  się w bezpieczeństwo szpitali, ucząc zarządzania i minimalizacji ryzyka medycznego. Ubezpieczyciel  od lat tworzy programy dla ok. 900 podmiotów szpitalnych, wspierając  je  m.in. w zakresie zarządzania ryzyka czy szkoleń personelu - podaje "Rzeczpospolita" (Nr z 14.12.2017 r.). Według dziennika,  Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych Polski Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych (TUW PZUW), wchodzące  w skład Grupy PZU, od września 2017 r.  aktywnie wdraża w ubezpieczanych szpitalach kompleksowy program prewencyjny. Program ten, objęty Patronatem  Honorowym  Ministra Zdrowia RP,  "obejmuje identyfikację ryzyka, ocenę potrzeb szkoleniowych podmiotu leczniczego, a następnie przeprowadzenie szkoleń".  Jak wyjaśnia w gazecie  Rafał Kiliński prezes zarządu TUW PZUW, program prewencyjny dla szpitali,  prowadzony przez ubezpieczyciela  pozwala identyfikować zagrożenia i minimalizować ryzyko ich wystąpienia. I tak, szkolenia kładą  duży nacisk na przykład  na kwestie komunikacyjne, a więc przede wszystkim na to,  aby personel szpitala umiał porozumieć się z pacjentem a także we własnym gronie oraz  aby   nauczył się raportować zdarzenia niepożądane - informuje "Rz".
Zakres tematyczny szkoleń obejmuje m.in. takie zagadnienia jak komunikacja interpersonalna, zdarzenia niepożądane w medycynie, prawidłowe prowadzenie dokumentacji medycznej czy  wdrażanie procedur - podaje dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT