Oszczędności emerytalne mają rozruszać warszawską giełdę

Na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) w 2020  r.  popłynie 5 mld zł  - twierdzi "Rzeczpospolita” (Nr z 22.11.2019 r.). Według gazety, wprawdzie na warszawski  parkiet trafi  mniej środków z pracowniczych planów kapitałowych  (PPK), niż początkowo zakładano, to jednak  i tak  krajowe akcje czeka zastrzyk kapitału. M. in. dzięki środkom  z otwartych funduszy emerytalnych (OFE).  Dziennik pisze, że  Polski Fundusz Rozwoju (PFR), odpowiedzialny za projekt PPK, "od miesięcy studził oczekiwania co do popularności pracowniczych planów kapitałowych. Początkowo mowa była, że wejdzie do nich 75 proc. pracowników". Jednak według  ostatnich  szacunków  Pawła Borysa, prezesa PFR, można  spodziewać się - zauważa gazeta - iż  PPK odnotują  partycypację w okolicach  40–50-proc.  Tymczasem wygląda  na to, że „obecnie do PPK przyłącza się średnio 30–40 proc. pracowników największych firm" - podaje "Rz".  Z kolei  Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR prognozuje, że od stycznia 2021 r. w PPK  będzie oszczędzać  na starość  dodatkowo około  5 mln Polaków. W opinii B. Marczuka,  obecnie jest to  około  1–1,2 mln takich osób, zaś  potem partycypacja będzie  wzrastać, ponieważ ludzie będą się do PPK przekonywać. "To będzie fundamentalna zmiana na lepsze" – uważa  Marczuk.

 

 

OFE znów kupują akcje na GPW

 

Według raportu Macieja Marcinowskiego, analityka Trigon Domu Maklerskiego, "odwraca się podażowy trend na rodzimym rynku akcji, trwający od początku roku, przynajmniej jeśli chodzi o podaż ze strony otwartych funduszy emerytalnych" - informuje "Puls Biznesu” (Nr z 22.11.2019 r.). Z raportu M. Marcinowskiego  wynika także, iż w   październiku 2019 r. zarządzający OFE kupowali polskie akcje i zapłacili za papiery spółek  356 mln zł netto. Natomiast we wrześniu br.  OFE  wydały na akcje  spółek z GPW  28 mln zł. Tak więc  obecnie alokacja OFE w polskie akcje sięga średnio 75,5 proc. Jak podaje gazeta, powołując się na  opinię  eksperta z  Trigon DM ,  "można założyć, że w obliczu nowej reformy fundusze nie zaryzykują dalszego sprzedawania akcji, gdyż przy obecnym kształcie projektu ustawy oznaczałoby to, że zostałyby zmuszone do kupowania akcji w przyszłym roku".  Tymczasem zgodnie z przyjętym przez rząd projektem ostatecznej likwidacji  OFE, większość aktywów  z  funduszy emerytalnych po potrąceniu opłaty transferowej  zostanie przeniesiona na indywidualne konta emerytalne (IKE) -  przypomina  dziennik.  Środkami tymi mają zarządzać powstałe w tym celu (z przekształcenia OFE)  towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI).  

"Projekt trafił do Sejmu, a do transferu aktywów ma dojść w lipcu 2020 r." -  podkreśla "PB".  

Październik był drugim z rzędu miesiącem br.  w którym OFE kupiły polskie akcje na warszawskiej  giełdzie. Należy jednak pamiętać, że wciąż utrzymują się odpływy z funduszy akcji.

 

 

Likwidacja  OFE przesunięta w czasie

 

Nowa Rada Ministrów zaakceptowała nowelizację projektu ustawy dotyczącej ostatecznej  likwidacji otwartych funduszy emerytalnych (OFE). Projektowana regulacja,  przewidująca przekazanie środków zgromadzonych w OFE  na Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) - informuje "Dziennik Gazeta Prawna„ (Nr z 27.11.2019 r.) -  może niebawem  zostać uchwalona przez parlament, tak aby nowe przepisy mogły wejść w życie od 1  czerwca 2020 r. Dziennik pisze, że   ponowne przyjęcie przez rząd projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeniesieniem środków z otwartych funduszy emerytalnych na indywidualne konta emerytalne nie pociąga za sobą zmian w treści noweli. Według gazety, ponowne przyjęcie projektu, który formalnie już raz został przyjęty przez poprzedni rząd jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, ma na celu wyłącznie rozwianie wątpliwości związanych z możliwością przesłania go już do nowego Sejmu.

Projekt zakłada, ze uczestnicy OFE będą mogli zdecydować, czy ich pieniądze trafią na IKE czy też do ZUS - podaje "DGP". Jednak o ile osoby, które  zdecydują się na IKE, nie będą musiały  nic robić, ponieważ ich pieniądze z OFE zostaną przekierowane na IKE automatycznie,  to  członkowie OFE, którzy wybiorą ZUS, będę musieli wypełnić stosowną deklarację. Albowiem niezłożenie deklaracji  - podkreśla dziennik - oznaczać będzie wybór "opcji domyślnej z IKE".

I tak,  wszyscy, których oszczędności trafią z OFE do IKE, zapłacą tzw. opłatę przekształceniową  OFE w IKE,  odpowiadającą wartości 15 proc. aktywów netto OFE.  Do jej zapłaty, w dwóch transzach (w 2020 i 2021 r.), będą zobowiązane specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte, powstałe z przekształcenia OFE" - donosi gazeta. Według Małgorzaty Jarosińskiej-Jedynak, minister funduszy i polityki regionalne, "środki z tej opłaty trafią do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i mogą być przeznaczone wyłącznie na obsługę zobowiązań FUS". Z kolei  pieniądze osób, które wybiorą ZUS trafią do Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD), którymi ma zarządzać  Polski Fundusz Rozwoju SA.

Projekt ustawy o OFE dotyczy prawie 16 mln Polaków, a kwota, która ma być przekazana na ich konta to 162 mld zł.

 

 

Wyższe limity wpłat na IKZE i IKE w 2020 r.

 

W 2020 r.  możemy odprowadzić więcej pieniędzy na konta  IKE i IKZE -  donosi "Rzeczpospolita” (Nr z 22.11.2019 r.). W przyszłym roku po raz kolejny wzrosną roczne  limity wpłat na oba rodzaje kont emerytalnych.  I tak, limit IKE od 1 stycznia 2020 r. zwiększy się  do 15 681 zł, podczas gdy obecnie  na konto IKE wpłacić można maksymalnie 14 295 zł -  podaje dziennik. Z kolei w  2020 r. limit  IKZE będzie wynosić  6272,40 zł (obecnie limit IKZE  kształtuje się  na poziomie 5718 zł).  Jak przypomina  gazeta, roczne  limity wpłat  IKE i IKZE  systematycznie powiększają  się  od lat.  Powoli rośnie także zainteresowanie kontami IKE i IKZE, gdyż  pozwalają one  nie tylko odkładać pieniądze z myślą o emeryturze, ale przede wszystkim dają także konkretne korzyści podatkowe. Jednak  wciąż mowa jest o stosunkowo niewielkich kwotach w skali całego roku - tłumaczy "Rz". Na przykład w  przypadku konta IKE uzyskać można całkowite zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych czyli tzw. podatku Belki - informuje dziennik. Gazeta twierdzi, iż  dzieje się tak, jeżeli  wypłata środków nastąpi dopiero  po ukończeniu 60 lat, lub po 55 r. życia przez właściciela(-ki) konta  i uzyskaniu uprawnień emerytalnych oraz jeśli  wpłat na IKE dokonywano  w ciągu "co najmniej 5 dowolnych latach kalendarzowych". Według dziennika, inaczej jest w przypadku konta IKZE, które pozwala uzyskać korzyści podatkowe  zdecydowanie szybciej. Wpłaty na IKZE można bowiem odliczyć od podstawy opodatkowania. Tym niemniej,  aby jednak wypłacić pieniądze z IKZE i zachować korzyści majątkowe,  trzeba poczekać do 65 r. życia, także pod warunkiem dokonywania wpłat przez co najmniej 5 lat kalendarzowych. Jednak w tym przypadku "dodatkowo wypłata związana jest także z podatkiem, który wynosi 10 proc." - pisze "Rz".

 

 

Sejm uchwalił projekt pozwalający na wypłatę "trzynastek" emerytalnych  z Funduszu Solidarnościowego

 

Sejm RP uchwalił  ustawę umożliwiającą finansowanie tzw. trzynastych emerytur i rent socjalnych z Funduszu Solidarnościowego (obecnie: Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych) - donosi "Dziennik Gazeta Prawna” (Nr z 22.11.2019 r.). Wcześniej posłowie nie poparli wniosków KO i Lewicy o odrzucenie projektu w całości, a także wniosków mniejszości.  I tak,  za ustawą  głosowało 233 posłów, 215 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.  Sejm przyjął natomiast poprawki, które zmieniają m. in. termin wejścia w życie ustawy - pisze dziennik. W związku z tym,  większość przepisów nowelizacji będzie obowiązywała z dniem następującym po dniu  jej ogłoszenia. Ponadto, "zgodnie z inną poprawką, z Funduszu Solidarnościowego będą mogły być także finansowane świadczenia zdrowotne związane z wydawaniem orzeczeń dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji, które wnioskują o przyznanie świadczenia uzupełniającego (tzw. 500 plus dla niesamodzielnych)" - podaje gazeta. Środki   te będą przekazywane do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) - informuje "DGP" -  w wysokości 0,5 proc. kwoty przeznaczonej na wypłatę świadczenia uzupełniającego.

Co istotne,  ustawa przewiduje, że z pieniędzy Funduszu  Solidarnościowego "będą mogły być finansowane tzw. trzynaste emerytury wraz z kosztami ich obsługi, a także renta socjalna i zasiłek pogrzebowy, który przysługuje w razie śmierci osoby pobierającej rentę socjalną" - podkreśla dziennik, dodając, że  "zgodnie z nowelizacją pieniądze na refundację tzw. trzynastych emerytur i rent z 2019 r., wypłaconych z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, są kosztami Funduszu. Tym samym Fundusz przekaże do FUS pieniądze na refundację tego świadczenia".  Natomiast minister finansów wpłaci do Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD) pieniądze z budżetu państwa, zablokowane w części dotyczącej ZUS. "Funduszowi z kolei zostanie udzielona pożyczka w kwocie do 9 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej (w złożonej w poniedziałek autopoprawce doprecyzowano, że pożyczka będzie nieoprocentowana)" - pisze "DGP".

Od 1 stycznia 2020 r. Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych zmieni nazwę na Fundusz Solidarnościowy - przypomina gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT