Trzy warianty w sprawie likwidacji OFE?

Rząd planuje likwidację Otwartych Funduszy Emerytalnych OFE),  ale jeszcze nie zdecydował, jaki będzie ona miała przebieg - donosi  "Rzeczpospolita" (Nr z 10.04.2019 r.). Premier Mateusz Morawiecki pod koniec marca  br. zapowiedział, że rząd chce szybko rozstrzygnąć losy OFE, zaś "bliska jest mu koncepcja, w której 25 proc. aktywów OFE, w tym aktywa ulokowane w zagranicznych akcjach i obligacjach, trafiłoby do Funduszu Rezerwy Demograficznej, a pozostałe 75 proc. na specjalne, prywatne konta emerytalne obywateli" - pisze gazeta. Decyzja ma zapaść  w kwietniu br.  Tak więc, prawdopodobnie  75 proc., a może nawet 100 proc. środków  zgromadzonych w OFE może  trafić na indywidualne konta emerytalne Polaków. Według dziennika, premier poprosił  Ministerstwo Finansów o przygotowanie wariantu, w którym na indywidualne konta emerytalne obywateli pójdzie 100 proc. oszczędności z OFE. Ponoć szanse tego drugiego wariantu rosną. Ale może się także zdarzyć trzeci wariant, że i 100 proc. środków z OFE  może znaleźć  się na subkontach Polaków  w ZUS - informuje gazeta, powołując się na  Marcina Wojewódkę, wiceprezesa Instytutu Emerytalnego. Ekspert tłumaczy,  że "rząd potrzebuje teraz 40 mld zł na sfinansowanie obietnic z „piątki Kaczyńskiego", zaś  po przeniesieniu pieniędzy na subkonta w ZUS  będą "pieniądze na pokrycie deficytu w FUS przez rok czy dwa". Zdaniem M. Wojewódki,  który wariant będzie najlepszy dla zwykłego zjadacza chleba, zależy przede wszystkim od jego wieku  oraz od  jego indywidualnej sytuacji emerytalnej. Jeśli zostało mu tylko kilka lat do emerytury,  to  zapewne  najkorzystniejszym  dla  niego  rozwiązaniem  byłoby otrzymanie 100 proc. pieniędzy z OFE na własne IKE - mówi w "Rz" M. Wojewódka, ponieważ "nawet przy zapowiadanych drakońskich warunkach wycofania środków z IKE+ związanych z ograniczeniami podatkowymi i czasowymi w sumie będzie się to opłacać". Jednak inaczej wygląda, w jego opinii,  sytuacja osób dużo młodszych, które  jeszcze przez wiele lat będą w systemie emerytalnym. Zdaniem  wiceszefa Instytutu Emerytalnego, "w praktyce oznacza to, że nie zauważą korzyści teraz, a i tak będą musiały łożyć na system emerytalny (…) To przecież takie osoby będą utrzymywały tych, którzy teraz przeszli na emeryturę albo przejdą w najbliższych latach (...) W przypadku tych młodszych paradoksalnie najlepszym rozwiązaniem byłoby przekazanie wszystkich środków z OFE do jakiegokolwiek funduszu zarządzanego przez ZUS".

Wiesław Rozłucki, współzałożyciel i pierwszy prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie  uważa zaś, iż jeśli niepewność wokół OFE będzie się przeciągała, to sukces PPK, które mają ruszyć od lipca,  stanie pod znakiem zapytania. Dlaczego?  "Wiele osób uważa, że to, co już stało się z OFE, było zabraniem prywatnych pieniędzy. Dopóki nie zapadnie decyzja, co z resztą OFE, będą się one obawiały, że PPK podzielą los otwartych funduszy emerytalnych. Nic tu nie pomogą tłumaczenia, że PPK to nie OFE" – podkreśla w "Rz"  były szef GPW.

 

 

ZUS nie ma uprawnień, aby uwzględnić wszystkie dowody do świadczeń emerytalno-rentowych

 

Sądy pracy są zawalone ilością  spraw emerytalno -rentowych, gdyż  ZUS w  90 proc. z nich nie może uwzględniać wszystkich wniosków dowodowych, m.in z powodu błędów w składanych dokumentach, w tym w świadectwach pracy. Potwierdza to sam ZUS - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 10.04.2019 r.). Sądy, w przeciwieństwie do ZUS, mają większą swobodę w ocenie dowodów – mówi w dzienniku Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy zakładu. Dlatego Ci, którzy odwołali się do sądu pracy, mają większe szanse na uzyskanie świadczenia w ogóle,  czy też wyższej jego kwoty - twierdzi  Andrusiewicz. Jego zdaniem, tylko "niespełna 2 proc. wszystkich orzeczeń sądów zmieniających decyzję ZUS dotyczy odmiennej oceny stanu prawnego albo odmiennej wykładni przepisów". Albowiem  obowiązujące ZUS przepisy prawne "w sposób jednoznaczny rozstrzygają, jakie środki dowodowe mogą stanowić podstawę do ustalenia konkretnych okoliczności" - pisze gazeta. Według "DGP", dotyczy to głównie postępowań w sprawie emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach na podstawie art. 184 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1270, ze zm.). Jednak zanim sprawa trafi do sądu, to wcześniej ZUS ma możliwość ewentualnej zmiany  swojej decyzji, m.in.  poprzez ponowne sprawdzenie zaskarżonej  decyzji. I w przypadku znalezienia błędu, skorygowania go (umożliwia to art. 83 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj.. Dz.U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.).

I tak, gdy w 2017 r. do ZUS złożono 101,5 tys. odwołań, to w 2018 r. – było ich 104,65 tys. Ponadto, coraz więcej jest  spraw przekazanych do sądów pracy. W 2017 r. znalazło się tam 90,67 tys. odwołań, zaś w 2018 r. – 95,26 tys. Co istotne, spada liczba wyroków sądowych korzystnych dla ubezpieczonych - podaje dziennik. Jeżeli w  2017 r. było ich prawie 30 tys., to  w 2018 r. 26,3 tys.

W opinii Jeremiego Mordasewicza, doradcy zarządu i eksperta Konfederacji Lewiatan, "pracownicy ZUS powinni mieć możliwość oceny wszystkich dokumentów składanych przez ubezpieczonych. (...). Dopiero w sprawach spornych odwołania byłyby do nich kierowane. W ten sposób skróci się też czas oczekiwania na rozpatrzenie odwołań" – podaje dziennik.

 

 

Pracodawcy przeciwni finansowaniu trzynastek emerytalnych z Funduszu Pracy

 

Przedsiębiorcy zrzeszeni w  Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP i Związek Rzemiosła Polskiego uważają, iż  "niekonsultowane i nieuprawnione wydatki rządu z Funduszu Pracy na finansowanie ustawy dot. trzynastej emerytury to zabór pieniędzy polskich przedsiębiorców" - podaje "Interia.pl" (z 08.04.2019 r.). Jak napisali we wspólnym oświadczeniu przesłanym do PAP,  pieniądze z Funduszu Pracy są gromadzone ze składek pracodawców i powinny być przeznaczane na przeciwdziałanie bezrobociu  oraz  na  wspomaganie kształcenia  wysokiej  jakości  kadr  dla  polskiej  gospodarki. Zdaniem  pracodawców, "obecne dysponowanie Funduszem Pracy przez rząd oraz brak realnego wpływu pracodawców na wielkość i strukturę jego wydatków" jest "głęboko niewłaściwe". "Wyrażamy takim praktykom stanowczy sprzeciw" - informuje portal. W opinii przedsiębiorców,  wydatki z Funduszu Pracy  "muszą wynikać z istotnych potrzeb społecznych. Nie można traktować Funduszu jako źródła finansowania dowolnych projektów lub zasypywania dziury budżetowej". Autorzy oświadczenia  oczekują - informuje  "Interia.pl" - pilnego podjęcia uzgodnień na temat przyszłości Funduszu Pracy, w tym wysokości składki   oraz -  wskazują na konieczność "powołania konsultacyjnej Rady Funduszu utworzonej z naszego grona".

Portal przypomina,  iż  Elżbieta Rafalska, szefowa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej  zdementowała doniesienia,  "jakoby całość "Emerytury plus" była finansowana z Funduszu Pracy". Minister Rafalska powiedziała,  iż tylko  "niewielka grupa uprawnionych ok. 100 tys. osób, która otrzymuje świadczenia przedemerytalne i zasiłki przedemerytalne, będzie miała tę trzynastą emeryturę sfinansowaną z Funduszu Pracy i będzie to koszt 110 mln zł". Koszt wypłaty jednorazowych świadczeń to 10,8 mld zł.

"Interia.pl" donosi, iż w ocenie skutków uchwalonej przez  Sejm RP  ustawy o jednorazowym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów w 2019 r.  wskazano bowiem, że świadczenie to, tzw. "Emerytura Plus" będzie sfinansowane "w ramach wpływów”  do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, Funduszu Emerytur Pomostowych i Funduszu Pracy oraz w ramach środków pozostających w dyspozycji pozostałych dysponentów poszczególnych części budżetowych.

 

 

O losie swoich oszczędności w OFE zadecydują sami ubezpieczeni?

 

Według "Dziennika Gazety Prawnej" (Nr z 11.04.2019 r.), to ubezpieczeni prawdopodobnie  będą mogli wybrać, jaki będzie los ich środków, które jak dotąd uzbierali na starość w otwartych funduszach emerytalnych. Gazeta pisze, iż ponoć w  rękach członków OFE  ma znaleźć się decyzja,  czy ich oszczędności emerytalne z funduszu emerytalnego  zostaną zapisane na  koncie w ZUS, czy po prostu  trafią do III filara. Dziennik informuje, iż w tym drugim wypadku aktywa z OFE byłyby przelane  na założone  specjalnie w tym celu indywidualne konta. Do III filara trafiłoby wówczas 100 proc. środków  zgromadzonych w OFE.

Wprowadzenie dobrowolności ma ochronić całą operację przed zarzutami zmniejszenia emerytury z filara publicznego w przypadku osób - podaje "DGP" -  które nie akceptują zmian. A że  obecnie oszczędności z OFE wchodzą do kapitału, z którego wyliczana jest emerytura z ZUS, to jeśli te środki  nie będą doliczane do składki zgromadzonej w zakładzie, to będzie ona nieco niższa - tłumaczy gazeta. Tymczasem  "pomysł rządu zakłada, że pieniądze staną się prywatnymi oszczędnościami emerytalnymi i będą wypłacane niezależnie od świadczenia z ZUS" - podkreśla dziennik.

" Wszystko jest gotowe do pokazania. Zmiany byłyby dobrowolne" – pisze "DGP", powołując się   na anonimowe źródło informacji.

 

 

TFI PZU  z   zarejestrowanym funduszem inwestycyjnym pod   PPK

 

Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek TFI PZU wpisał do rejestru funduszy inwestycyjnych PPK inPZU Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Otwarty - informuje "Puls Biznesu" (Nr z 11.04.2019 r.). Według komunikatu towarzystwa,   "jest to pierwszy krok do udziału Grupy PZU w reformie dotyczącej Pracowniczych Programów Kapitałowych (PPK)". Marcin Żółtek, odpowiedzialny w grupie PZU za PPK stwierdził w komunikacie - donosi dziennik-  iż Grupa PZU poczuwa się do "szczególnej odpowiedzialności, by je wspierać (...) i by przekonywać Polaków, że opłaca się oszczędzać na przyszłość. Długoterminowe budowanie oszczędności to zysk dla samych oszczędzających i dla polskiej gospodarki". Ponadto, Marcin Żółtek  zapowiedział także, iż   w najbliższym czasie   TFI PZU  przedstawi swoją szczegółową ofertę   po uzyskaniu wpisu do ewidencji PPK,  prowadzonej przez Polski Funduszu Rozwoju (PFR) - podaje gazeta.    

Wchodzący w skład Grupy PZU,  TFI PZU jest  jednym z największych towarzystw inwestycyjnych w Polsce, a jednocześnie największym na rynku TFI pod względem liczby prowadzonych Pracowniczych Programów Emerytalnych.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT