wyrok SN z dnia 2003.04.11 III CKN 1522/00 niepublikowany

Spowodowane ruchem pojazdu są także szkody powstałe w czasie krótkiego postoju pojazdu bądź w czasie wsiadania i wysiadania z niego, bądź wreszcie w czasie załadunku i wyładunku. Z istoty rzeczy katalog tych sytuacji uznawanych za objęte pojęciem ruchu pojazdu nie może być traktowany jako wyczerpujący. Powszechność dostępu do środków komunikacyjnych wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody, zdominowanie przemieszczania osób i rzeczy przy użyciu tych środków, sposób ich zabezpieczenia i przechowywania - nie wyłączając garażowania - mogą stanowić samoistne przyczyny szkód zarówno na osobie, jak i na mieniu. Zmusza to do poszukiwania nowych rozwiązań legislacyjnych i prób ich uogólnienia celem wyeliminowania zbędnej kazuistyki.


Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zbigniewa P. przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń S.A., Inspektoratowi w Kielcach o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 11 kwietnia 2003 r. na rozprawie kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 20 marca 2000 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu w Kielcach do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

 

Wyrokiem z dnia 26 kwietnia 1999 r. Sąd Rejonowy w Jędrzejowie uznał za uzasadnione co do zasady powództwo Zbigniewa P. przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń - Inspektoratowi w Jędrzejowie o zapłatę odszkodowania za zniszczony samochód. Rozstrzygnięcie to Sąd Rejonowy oparł na następującej treści ustaleniach.

Swój samochód m-ki Cinquecento powód przechowywał w garażu sąsiadującym z garażem Mirosława S., właściciela samochodu m-ki Wartburg - ubezpieczonego od odpowiedzialności cywilnej u pozwanego ubezpieczyciela. W dniu 13 marca 1998 r. do garażu Mirosława S. wszedł jego syn Marcin. Zaintrygowany odgłosami kapania cieczy postanowił sprawdzić przyczynę tego zjawiska. Wymagało to jednak oświetlenia garażu (blaszanego), do czego Marcin S. użył płomienia zapałki. Zapalając zaś zapałkę, spowodował wybuch oparów benzyny i w następstwie tego wybuchł pożar, który rozprzestrzenił się na inne pomieszczenia garażowe. Okazało się, że nagromadzone w pomieszczeniu garażowym opary benzyny spowodowane zostały wyciekiem paliwa z nieszczelnego zbiornika samochodu.

Przyjmując, że pozwany ubezpieczyciel odpowiada za spalony w tych okolicznościach samochód powoda, Sąd Rejonowy powołał się na § 10 ust. 2 pkt 4 rozp. Min. Fin. z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 96, poz. 475). Z brzmienia ujętego w tym przepisie postanowienia wyprowadził mianowicie wniosek, że ubezpieczenie obejmuje na równi szkody wyrządzone ruchem pojazdu, jak i powstałe podczas jego garażowania, jeżeli w jednym i drugim przypadku odpowiedzialność spoczywa na posiadaczu lub kierowcy pojazdu. W okolicznościach stanu faktycznego sprawy odpowiedzialność ciąży na ubezpieczonym właścicielu samochodu, ze zbiornika którego wyciekło paliwo. Pożar spowodował wprawdzie nieletni syn ubezpieczonego, niemniej stało się tak w warunkach wadliwie sprawowanego nadzoru rodzicielskiego. Sam ubezpieczony zresztą - jak zauważa Sąd Rejonowy - przyczynił się do powstania szkody, skoro zaniedbał kontroli stanu technicznego własnego pojazdu, dopuszczając do wycieku paliwa ze zbiornika.

Stanowiska Sądu Rejowego nie podzielił Sąd Okręgowy. Rozważając apelację strony pozwanej, zmienił wyrok tego Sądu i powództwo oddalił. W ocenie Sądu Okręgowego, przesłanką odpowiedzialności za szkodę powstałą podczas garażowania jest wina posiadacza pojazdu, a nie ryzyko w rozumieniu art. 436 k.c. Oznacza to powstanie obowiązku odszkodowawczego ubezpieczyciela w razie spełnienia się trzech przesłanek: powstania szkody podczas garażowania, istnienia związku przyczynowego między garażowaniem a szkodą oraz winy posiadacza pojazdu. W stanie faktycznym sprawy szkoda jest następstwem dwóch przyczyn: wycieku paliwa i zapalenia zapałki. Pierwsza należy do rzędu tych tkwiących w samym pojeździe, druga natomiast ma charakter zewnętrzny. Wyciek paliwa nie może jednakże przesądzić o odpowiedzialności posiadacza pojazdu, a zatem i ubezpieczyciela, skoro nie da się wykazać, że wyciek ten był przez posiadacza zawiniony. Samochód był poddany wymaganym przeglądom technicznym, a jego właściciel nie zaniedbywał starań o utrzymanie go w stanie bieżącej sprawności.

Odpowiedzialności ubezpieczyciela - jak zauważa Sąd Okręgowy - nie można łączyć z odpowiedzialnością posiadacza za szkodę wyrządzoną przez jego małoletniego syna, przyjmując nawet, że dopuścił się zaniedbań w nadzorze. Jak zauważa Sąd Okręgowy, "Aby powstała odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń, Mirosław S. musiałby być zobowiązany do odszkodowania za zawinioną, powstałą podczas garażowania i w związku z nim szkodę, nie zaś szkodę powstałą podczas garażowania w związku z zawinionym brakiem nadzoru nad zachowaniem syna. Gdyby przyczyną szkody było wyłącznie zachowanie małoletniego, za które posiadacz pojazdu ponosiłby odpowiedzialność cywilnoprawną z tytułu winy w nadzorze, i tak nie byłoby podstaw do wypłaty odszkodowania z ubezpieczenia OC ze względu na brak związku przyczynowego z garażowaniem".

W kasacji, powołując się na pierwszą podstawę kasacyjną (art. 3931 pkt 1 k.p.c.), powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach. Zarzucił, iż zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem § 10 powołanych ogólnych warunków umów.

W odpowiedzi na kasację pozwany ubezpieczyciel wniósł o oddalenie kasacji, podzielając stanowisko Sądu Okręgowego.

 

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zapoczątkowana rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 1 grudnia 1961 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych (Dz. U. Nr 55, poz. 311), wydanym pod rządami ustawy z dnia 2 grudnia 1958 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych (Dz. U. Nr 72, poz. 357 ze zm.) odpowiedzialność ubezpieczyciela wobec poszkodowanego ruchem pojazdu, oparta była na takich samych zasadach i obejmowała te same rozmiary, które określało prawo cywilne w odniesieniu do posiadacza pojazdu i kierowcy. Przykładowo § 16 ust. 1 rozp. RM z dnia 28 listopada 1974 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych (Dz. U. Nr 46, poz. 274 ze zm.) stanowił, że "Z obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przysługują świadczenia, jeżeli posiadacz lub kierowca pojazdu mechanicznego są zobowiązani - na podstawie obowiązującego prawa - do odszkodowania za szkodę wyrządzoną przez ruch pojazdu mechanicznego, w wyniku czego nastąpiły: śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia, utrata, zniszczenie lub uszkodzenie rzeczy". Zasady te utrzymane zostały w późniejszych rozporządzeniach komunikacyjnych i taką też postać przybrał § 12 rozp. M.F. z dnia 18 grudnia 1990 r. w sprawie ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 89, poz. 527), wydanym już z upoważnienia ustawy z dnia 28 listopada 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. Nr 59, poz. 344): "Odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierowcy pojazdu mechanicznego, chyba że przepisy rozporządzenia stanowią inaczej". Oznaczało to w istocie odesłanie do kodeksowych zasad odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę na podstawie winy (art. 415 k.c.) albo ryzyka (art. 436 w zw. z art. 435 k.c.).

Samo pojęcie "ruch pojazdu" zarówno w literaturze, jak i orzecznictwie nie było i nie jest interpretowane jednolicie. Zgodność panuje jedynie co do tego, że "ruch pojazdu" nie może być pojmowany w znaczeniu czysto mechanicznym. Zasadniczym kryterium oceny jest tu niebezpieczeństwo, jakie niesie pojazd w związku z tym, że jest wprawiony w ruch za pomocą sił przyrody, nie zaś tylko ruch pojazdu w sensie dosłownym. Stąd też od dawna utrwalił się pogląd, że spowodowane ruchem pojazdu są także szkody powstałe w czasie krótkiego postoju pojazdu bądź w czasie wsiadania i wysiadania z niego, bądź wreszcie w czasie załadunku i wyładunku. Z istoty rzeczy katalog tych sytuacji uznawanych za objęte pojęciem ruchu pojazdu nie może być traktowany jako wyczerpujący. Powszechność dostępu do środków komunikacyjnych wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody, zdominowanie przemieszczania osób i rzeczy przy użyciu tych środków, sposób ich zabezpieczenia i przechowywania - nie wyłączając garażowania - mogą stanowić samoistne przyczyny szkód zarówno na osobie, jak i na mieniu. Zmusza to do poszukiwania nowych rozwiązań legislacyjnych i prób ich uogólnienia celem wyeliminowania zbędnej kazuistyki. Wyrazem dążenia w tym kierunku są przepisy z zakresu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

Z chwilą wejścia w życie rozp. M.F. z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 96, poz. 475 ze zm.) nadal aktualne pozostało odesłanie do ogólnych zasad odpowiedzialności posiadaczy lub kierowców za szkody wyrządzone w związku z ruchem pojazdu - jako wyznaczające zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, z tym że § 10 powołanego rozporządzenia rozszerzony został o ustęp 2 w brzmieniu: "za szkodę powstałą w związku z ruchem pojazdu uważa się również powstałą:

1) przy wsiadaniu i wysiadaniu z pojazdu,

2) bezpośrednio przy załadowaniu i rozładowaniu pojazdu,

3) podczas postoju lub naprawy pojazdu na trasie jazdy,

4) podczas garażowania.

Taka regulacja, poza zmianą redakcyjną, utrzymana została w obecnie obowiązującym w tej mierze rozp. M.F. z dnia 24 marca 2000 r. (Dz. U. Nr 26, poz. 310 ze zm.).

W obu tych przypadkach wyrażenie "także" oznacza, że szkoda powstała "podczas garażowania" jest ex definitione szkodą będącą następstwem ruchu pojazdu, a co za tym idzie żądanie jej wynagrodzenia podlega ocenie na podstawie przepisu art. 436 w zw. z art. 435 k.c. Jeżeli zatem w grę wchodzi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, to konsekwentnie jej wyłączenie może mieć miejsce tylko w warunkach określonych w art. 435 § 1 k.c.

W świetle wyżej przedstawionych uwag zaskarżony wyrok nie mógł się ostać i na zasadzie art. 39313 § 1 oraz art. 108 § 2 k.p.c. należało orzec jak w sentencji.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT